Warning: realpath(): open_basedir restriction in effect. File(/home/klient.dhosting.pl/whatnext/cdn.whatnext.pl/public_html/uploads) is not within the allowed path(s): (/home/klient.dhosting.pl/whatnext/betawn.dkonto.pl/:/home/klient.dhosting.pl/whatnext/.tmp/:/demonek/www/public/bledy.demonek.com/:/usr/local/lsws/share/autoindex:/usr/local/php/:/dev/urandom) in /home/klient.dhosting.pl/whatnext/betawn.dkonto.pl/public_html/web/wp/wp-includes/functions.php on line 1992
WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity

Rozpoczynamy testy niereferencyjnych kart RTX 3080. Na pierwszy ogień idzie ciekawy model od ZOTACa. Jak poradzi on sobie z konkurencją?

Wygląd i specyfikacja ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity

Grafika wygląda całkiem nieźle. Ma ona podświetlenie ARGB z boku i na backplate, a poza tym jest cała czarna. Jest także obecny czarny backplate. W obudowie z oknem zdecydowanie będzie fajnie się prezentowała. Plusem jest także jakość wykonania – karta sprawia wrażenie bardzo solidnej.

Karta jest naprawdę spora. Ma ona wymiary 317,8 mm x 120,7 mm x 58 mm i zajmuje 2,5 slota PCI. Radiator jest więc pokaźnych rozmiarów. Za chłodzenie odpowiadają trzy wentylatory, które oferują tryb półpasywny. ZOTAC mówi, że są to nowe śmigła, które oferują do 10% lepszy przepływ powietrza od poprzedników. Dostępne wyjścia obrazu to 3x DisplayPort 1.4a i 1x HDMI 2.1. Nvidia i producenci kart zrezygnowali tym razem ze złącza USB-C.

Czytaj też: Marvel’s Avengers – test wydajności kart graficznych Nvidia

ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity zasilany jest z dwóch złączy 8 pin – rekomendowany zasilacz to 750 W. Grafika działa z taktowaniem boost równym 1710 MHz, czyli standardowym. Nie została ona fabrycznie podkręcona przez producenta.

Wraz z nowymi kartami Nvidia wprowadziła kilka ciekawych technologii. Jedną z nich jest Reflex, czy zestaw technik optymalizacji i pomiaru opóźnień w grach turniejowych. Obniżenie opóźnień systemu ma kluczowe znacznie dla graczy turniejowych – pozwana na szybsze reagowanie przez komputer i wyświetlacz na dane pochodzące z myszy i klawiatury. Więcej na temat tej techniki znajdziecie tutaj.

Czytaj też: Iron Harvest – test wydajności kart graficznych Nvidia

Kolejna rzecz to aplikacja Nvidia Broadcast. Pozwala ona na wzniesienie streamów na jeszcze wyższy poziom. Aplikacja oferuje trzy funkcje oparte na SI: usuwanie szumów, wirtualne tło oraz automatyczne dopasowanie obrazu. Apka obsługiwana jest przez dowolne układy Nvidia GeForce RTX, Titan RTX oraz Quadro RTX. Więcej na jej temat znajdziecie tutaj.

Warto też wspomnieć o promocji – przy zakupie tej karty otrzymacie za darmo grę Watch Dogs Legion oraz roczny abonament na usługę GeForce NOW na poziomie Founders.

Informacje na temat użytych gier i testów znajdziecie pod tym linkiem.

Sterowniki

  • GTX 1650, GTX 1660 SUPER, GTX 1660 Ti, RTX 2060, RTX 2060 SUPER, RTX 2070, RTX 2070 SUPER, RTX 2080, RTX 2080 SUPER, RTX 2080 Ti: Nvidia 452,06
  • RTX 3080: Nvidia 456.16
  • RX 5500 XT: AMD 20.8.2
Platforma testowa

Testy w rozdzielczości 1920 x 1080 ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity

Karta wypada zgodnie z oczekiwaniami – znakomicie. Można wręcz powiedzieć, że jej zakup do rozdzielczości 1920 x 1080 px mija się z celem. Każdy z tytułów notuje powyżej 100 fps, co mówi samo za siebie.

Testy w rozdzielczości 2560 x 1440 ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity

Kolejna rozdzielczość to ponownie znakomite wyniki. Wszystkie gry notują znacznie powyżej 60 fps – większość z nich nadal ponad 100 fps. Warto jednak zwrócić uwagę, że grafika jest trochę słabsza od podkręconego modelu od Gainwarda.

Testy w rozdzielczości 3840 x 2160 ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity

ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity został stworzony do rozdzielczości 4K. Każda gra działa płynnie, a większość notuje ponad 60 fps. W tej rozdzielczości grafika pokazuje swoje pełne możliwości.

Temperatury, głośność, pobór mocy ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity

Grafika ma tryb półpasywny, więc w spoczynku jest ona cicha. Pod obciążeniem zbyt wiele się nie zmienia – karta pozostaje cicha i stosunkowo chłodna. Warto jednak zwrócić uwagę na naprawdę spory pobór mocy.

Podkręcanie ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity

Podkręcanie przeprowadziłem poprzez przesunięcie suwaków z napięciem, power limit oraz thermal limit do maksymalnych dostępnych wartości w programie MSI Afterburner. Jak możecie zobaczyć, udało mi się podnieść taktowania o 40 MHz na rdzeniu oraz 75 MHz na układach pamięci. Przy wyższych wartościach były już problemy z grami. Przykładowe wyniki przy takich ustawieniach znajdziecie poniżej.

Sumaryczna wydajność ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity

ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity to niezwykle wydajna konstrukcja. Przebija ona zdecydowanie RTX 2080 Ti, a RTX 2080 wyprzedza nawet o ponad 50% w rozdzielczości 4K. Są to wyniki, jakich do tej pory nigdzie nie notowaliśmy. Warto jednak zwrócić uwagę na brak fabrycznego OC – grafika będzie przez to minimalnie słabsza od podkręconej konkurencji. OC możecie wykonać własne, ale zbyt dużego potencjału nie ma – zyskacie może 2% wydajności.

Czytaj też: Death Stranding – test wydajności kart graficznych

Grafika od ZOTACa ma duże chłodzenie, co przekłada się na dobre wyniki testów głośności i temperatur. Dzięki trybowi półpasywnemu nie usłyszycie jej w spoczynku, a pod obciążeniem karta dalej będzie cicha. Warto jednak pamiętać o naprawdę sporym poborze mocy.

Karta oczywiście obsługuje też ray tracing i DLSS, ale na ten temat powstanie osobny artykuł, w którym przybliżę Wam wydajność RTX 3080 w grach obsługujących te technologie.

Podsumowanie testu ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity

ZOTAC GeForce RTX 3080 Trinity powinien kosztować ok. 3299 zł. W tej cenie nie mam innego wyjścia jak polecić zakup grafiki. Jest ona bardzo wydajna – co do tego nie ma wątpliwości. Rozkłada ona na łopatki RTX 2080 Ti i miażdży RTX 2080 – wydajność to największa zaleta, którą potwierdza powyższy test RTX 3080.

Konstrukcja ZOTACa jest też ładna i dobrze wykonana. Niestety nie ma ona fabrycznego OC, przez co może wypadać trochę gorzej od podkręconej konkurencji (choć ta jest droższa, coś za coś). Samo chłodzenie jest sporych rozmiarów i bardzo dobrze sprawdza się w pracy. Grafika jest stosunkowo chłodna i cicha pod obciążeniem, co jest sporym plusem.

Premiera RTX 2080 jest więc zdecydowanie udana. Niereferencyjne modele są warte swoich pieniędzy, powiem wręcz, że gdyby były droższe to i tak sypały by się dla nich nagrody. Propozycja ZOTACa otrzymuje więc ode mnie dwa odznaczenia i jeśli nie chcecie dokładać do troszkę mocniej podkręconych modeli, to warto kupić testowany model.

Zdjęcia wykonałem za pomocą smartfona Oppo Reno 2.