Warning: realpath(): open_basedir restriction in effect. File(/home/klient.dhosting.pl/whatnext/cdn.whatnext.pl/public_html/uploads) is not within the allowed path(s): (/home/klient.dhosting.pl/whatnext/betawn.dkonto.pl/:/home/klient.dhosting.pl/whatnext/.tmp/:/demonek/www/public/bledy.demonek.com/:/usr/local/lsws/share/autoindex:/usr/local/php/:/dev/urandom) in /home/klient.dhosting.pl/whatnext/betawn.dkonto.pl/public_html/web/wp/wp-includes/functions.php on line 1992
WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test obudowy NZXT H500i

NZXT H500i to ciekawa obudowa, która dostępna jest w cenie poniżej 500 zł. Co oznacza dopisek „i” przy nazwę i czy warto do niego dopłacić?

Obudowa jest pod większością względów identyczna jak wcześniej testowana przeze mnie wersja H500. Link do recenzji znajdziecie tutaj. Skupię się więc tylko na różnicach.

Jedyna różnica to tak naprawdę dołączony kontroler oraz pasek RGB. Kontroler podłączany jest do złącza SATA i oferuje trzy kanały sterowania wentylatorami, każdy można obciążyć 10 W. Pozwala on też na sterowanie podświetleniem maksymalnie czterema paskami HUE+ LED lub pięcioma wentylatorami Aeo RGB. Nalezy tutaj jednak pamiętać, że kontroler nie współpracuje z HUE 2 RGB i z Aer RGB 2. Całość możecie podłączyć do płyty głównej (do złącza USB 2.0) i sterować podłączonymi do kontrolera urządzenia za pomocą oprogramowania NZXT CAM.

W oprogramowaniu interesujące są dwie rzeczy. Po pierwsze możecie sterować ustawieniami wentylatorów. Do wyboru macie tryb Silent, Performance, Custom i Fixed. Kontroler mierzy głośność w obudowie i na tej podstawie dopasowuje pracę wentylatorów. Druga ciekawa rzecz to zakładka Lightning, gdzie sterujecie podświetleniem. Trybów i opcji jest naprawdę mnóstwo do wyboru i każdy znajdzie coś dla siebie. Oczywiście samo oprogramowanie oferuje więcej opcji, takich jak podkręcanie czy monitorowanie podzespołów, ale w kontekście testu są one mniej ważne.

Metodologia:

  1. Wentylator na procesorze ustawiliśmy na 100% maksymalnych obrotów.
  2. Wentylator na karcie graficznej ustawiliśmy na 45% maksymalnych obrotów.
  3. Głośność zmierzyliśmy przy zamkniętej obudowie z odległości 20 cm od środka lewego boku – tło wynosiło 33 dBA.
  4. Testy obciążenia przeprowadziliśmy za pomocą OCCT Linpack + FurMark + CrystalDiskMark – temperatura otoczenia to 22°C.
  5. Temperatury to maksymalne wartości uzyskane podczas testów.
Platforma testowa

Testy NZXT H500i

Pomiędzy trybem Silent a Performance jest ok. 1 stopień różnicy na podzespołach. Nie jest to duża różnica, a rekompensuje to cichsza praca w trybie Silent. Temperatury są dobre – najlepiej wypadły te na karcie graficznej, ale lepiej mogło by być z procesorem. Do obudowy warto więc dokupić nawet jedno śmigło na przód, które zapewni jeszcze lepsze wyniki (fabrycznie jest na górze i z tyłu). W trybie Performance obudowa może być słyszalna, ale tak jak pisałem – niewielkim kosztem na temperaturach możecie mieć już całkiem cichą skrzynkę.

Podsumowanie testu NZXT H500i

NZXT H500i kosztuje ok. 460 zł. Wersja bez literki „i” kosztuje ok. 350 zł, jeśli gdzieś ją znajdziecie (w momencie pisania w większości sklepów była ona niedostępna). Czy warto dopłacić tę różnicę? Moim zdaniem tak. NZXT CAM to użyteczne oprogramowanie, które pozwala na łatwiejsze sterowanie wentylatorami czy podświetleniem. W zestawie macie też pasek LED, który będzie dobrze wyglądał z boku. NZXT H500i dobrze wypadła w testach, choć warto rozważyć zakupienie dodatkowego wentylatora na przód obudowy. Ewentualnie możecie tam zamontować chłodnicę – w sumie to jedyne sensowne miejsce na nią. NZXT H500i to po prostu bardzo dobra obudowa, która dodatkowo przynosi przydatny kontroler. Dzięki niemu łatwiej dopasujecie obudowę do własnych wymagań i sprawicie, że będzie działała i wyglądała dokładnie tak, jak chcecie.

Zdjęcia wykonałem za pomocą smartfona Oppo Reno 2.