Warning: realpath(): open_basedir restriction in effect. File(/home/klient.dhosting.pl/whatnext/cdn.whatnext.pl/public_html/uploads) is not within the allowed path(s): (/home/klient.dhosting.pl/whatnext/betawn.dkonto.pl/:/home/klient.dhosting.pl/whatnext/.tmp/:/demonek/www/public/bledy.demonek.com/:/usr/local/lsws/share/autoindex:/usr/local/php/:/dev/urandom) in /home/klient.dhosting.pl/whatnext/betawn.dkonto.pl/public_html/web/wp/wp-includes/functions.php on line 1992
WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Publicystyka

No i po co ja dałem Mafii 3 drugą szansę?

Hangar 13 i 2K wykonały w ostatnim czasie kilka znakomitych ruchów. Ale znów się boję o remake Mafii.

Pierwsza Mafia była dla mnie w pewnym sensie grą przełomową. Zazwyczaj wszystkie tytuły zaczynałem i grałem do momentu pojawienia się innej, również interesującej mnie produkcji. Mafię 1 jednak skończyłem, bo nie mogłem przestać myśleć o tym, co będzie dalej. Kto zginie? Jak potoczą się dalsze losy bohatera? Fabuła mnie wciągnęła i do dziś niezwykle szanuję podejście twórców do zaprezentowanej historii.

Mafia 1 to także znakomity popis sztucznej inteligencji. Dopiero niedawno autor gry zdradził, że SI w produkcji nie jest sztywno ustawione na pojedynek w danym miejscu, tylko bez przerwy będzie Cie szukać po całej mapie. Przeciwnicy się przemieszczają, zmieniają pozycje. Rzeczywiście tak było! Pewien etap z ogromnym terenem rozgrywki zapamiętałem jako chodzenie od budynku do budynku i zabawę w kotka i myszkę z przeciwnikami. Cudowna zabawa.

Ale twórca Mafii 1 opowiadając o serii, która od drugiej części była tworzona przez innych ludzi zwrócił naszą uwagę, że w drugiej części już sztuczna inteligencja nie była tak dobra. Ma rację. Ale historia drugiej odsłony, świetne postacii oraz cały zamysł na rozgrywkę również podobał mi się tak bardzo, że dziś jest to moim zdaniem jedna z lepszych „kopii-GTA”. Ciekawe, gdzie byłaby teraz seria Mafia, gdyby trójwymiarowe Grand Theft Auto nigdy nie powstało?

Czytaj też: Rocket League – miłość wróciła

Mafia 3… Aż się serce łamie. Widać, że twórcy uchwycili ducha serii. Jest w tym wszystkim gdzieś ten pierwiastek Mafii. Początkowa godzina gry to utrzymywanie najwyższego poziomu serii, która doskonale odnajduje się w liniowych misjach silnie stawiających na fabułę, a w których świat gry jest tylko dodatkiem. Tylko potem jest gorzej. Gdzie tam gorzej. Tragicznie. Produkcja nagle zamienia się w Just Cause, w którym chodzi tylko o to, aby bezmyślnie zabić sobie czas przy tytule, wysadzając wszystko w powietrze (a tutaj – zabijając wszystkich).

Hangar 13 na swoją obronę ma to, że jest to ekipa, która została zmontowana po tym jak 2K Czech przeciągała się produkcja Mafii 3 i nie zdążono nawet na poprzednią generację konsol. Prace były pełne problemów i tym samym 2K rozwiązało ekipę. Założone Hangar 13 dostało zatem rozgrzebaną produkcję pełną problemów. Nowy zespół został jednak „wyposażony” w doświadczonych twórców, więc była nadzieja na coś dobrego. Niestety, podobno ambitnych planów studia nie udało się zrealizować o czasie i grę trzeba było wydać. Tym samym dostaliśmy wypchany śmieciowymi zadaniami w otwartym świecie produkt, którego odbiorcy oczkują zupełnie czegoś innego.

Czytaj też: TOP gier, w których czułem się częścią świata

Również i Hangar 13 oberwało zwolnieniami. Firma rozpoczęła prace nad mniejszymi tytułami. Gra rytmiczna, nowy tajemniczy (już nie do końca) tytuł oraz… tekstury 4K do serii Borderlands. Jakoś się trzeba było ratować. Wspomnianą grę rytmiczną oraz „tajemniczy” tytuł ostatecznie anulowano. Niedawno okazało się jednak, że w Mafii 3 znajduje się mapa z jednej z niewydanych gier studia prezentująca Berlin. Powiedźcie mi jakim cudem w patchu z 2020 roku do gry z 2016 roku znalazły się pliki gry anulowanej w 2018 roku? Hangar 13 ma naprawdę, aż takie problemy z organizacją wszystkiego?

Hnagar 13 teraz powróciło. Zapowiedź Magia Trilogy przywróciła mi wiarę w firmę. Remake Mafii 1 to coś o czym od dawna marzę, a tutaj deweloperzy wychodzą i mówią, że spełnią moje marzenie. Tylko zaczęły się schody.

Mafia 2 Definitive Edition okazała się bublem technologicznym, którym nie była. Gra ma problemy z utrzymywaniem płynności, a do tego często występują w niej glitche. To wzbudziło mój niepokój, ale pomyślałem – do premiery Mafii 1 jeszcze trochę czasu. Wzięli ten czas żeby doszlifować grę (chociaż te ewidentne przerobione screenshoty wskazują na lekkie manipulacje…).

Pojawiła się informacja o tym, że posiadacze Mafii 3 dostaną aktualizację gry do wersji ze wszystkimi dodatkami. No i super. Skoro twórcy tak bardzo chcą nas zachęcić do grania to pewnie mają do tego powód. Grę mam z PlayStation Plus, więc moja wewnętrzna cebula, aż zaskwierczała z radości jaki deal życia zrobiłem. No i co? Wytrzymałem dokładnie do tego samego momentu, w którym skończyłem w oryginalne. No nie da się w to grać. Te zadania są tak beznadziejnie zrobione, że wolałbym orać pole w Farming Simulator niż robić w kółko to samo.

Teraz już nie czekam tak bardzo na Mafie 1 Remake. Boję się, co zrobi Hangar 13. Deweloperzy już teraz zapowiedzieli, że w grze pojawią się autorskie elementy. Ciekawe co to będzie? Zapełnienie świata zadaniami, które sprawią, że spójna fabuła się rozleci? Wsadzą dziesiątki misji z kradzieżami auta, które z miłej odskoczni zamienią się w GTA? Do tego te problemy techniczny Mafii 2 i 3… Wiecie, że M3 na Xbox One X chodziła w 4K, ale po ostatnim patchu już nie? Ja bym chciał, aby odnowiona Mafia była dziełem tak dobrym jak remake Final Fantasy VII. W tej chwili marne są na to szanse.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News